Klan arabskie lekceważą niemieckie prawo, nadużywają systemu pomocy społecznej i dominują w przestępczości zorganizowanej w miastach. Wieloetniczne gangi migrantów z Turcji, Bałkanów, Afryki i Bliskiego Wschodu walczą o terytorium, używając broni palnej, noży i granatów. Dwóch z pięciu podejrzanych o akty przemocy nie posiada niemieckich paszportów, co znacznie przewyższa ich udział w populacji. Młodzież imigrancka przyczynia się do ogromnego wzrostu liczby napaści w miejscach publicznych, których liczba w Berlinie podwoiła się od 2019 roku. Nieudana polityka azylowa umożliwia młodym mężczyznom z zagranicy tworzenie grup, dla których „przestępczość jest stylem życia”. Rywalizujące ze sobą grupy Syryjczyków i Afgańczyków zabijają się nożami w biały dzień w imię honoru. W Badenii-Wirtembergii obserwuje się ponad 500 imigranckich bojowników biorących udział w bezprecedensowych wojnach gangów, które rozprzestrzeniają się na prowincje. Policja zauważa, że wieloetniczna wielokryminalność wymyka się starym modelom przestępczości, a łączy ją wychowanie na ulicy. Gwałtownie rośnie przemoc wśród nieletnich migrantów w Hesji, Saksonii-Anhalt, Dolnej Saksonii i Bremie. Przestępczość klanowa arabskich rodzin z lat 80. łączy się z brutalnością nowych grup migrantów. Państwo coraz częściej więzi sprawców, ale obawia się rozprzestrzenienia tego zjawiska na cały kraj.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!