W 2024 r. produkcja osiągnęła poziom 40,6 TWh, jednak przychody uległy stagnacji z powodu gwałtownego spadku cen. Branża odnotowała łączną stratę w wysokości 6,3 mld SEK przy marżach na poziomie -51%, co stanowi wzrost w stosunku do -39% w 2023 r. 80% turbin znajduje się w przedsiębiorstwach przynoszących straty. Straty rozprzestrzeniły się poza region Norrland: południowa Szwecja odnotowała marże na poziomie -26% i straty w wysokości 1,5 mld SEK. 46% turbin na południu znajduje się w przedsiębiorstwach przynoszących straty. Państwowa spółka Vattenfall straciła 870 mln SEK przy marżach na poziomie -133%. Kanibalizacja spowodowana nadprodukcją powoduje spadek cen, zwłaszcza w regionie Norrland, gdzie liczba godzin z ujemnymi cenami podwoiła się. Nadwyżka mocy w Norrlandzie wynika z nieudanych projektów ekologicznych, takich jak Northvolt, oraz słabych połączeń sieciowych. Wysokie nowe turbiny psują się szybciej, co skraca ich żywotność poniżej 25-letnich założeń amortyzacyjnych. Dotacje, takie jak certyfikaty, zwiększyły przychody do 2024 r. jedynie o 7%. Firmy otrzymują wynagrodzenie za nieprowadzenie produkcji podczas silnych wiatrów, co powoduje zużycie łopat. Nierealistyczne kredyty o niskim oprocentowaniu i gwarancje państwowe podtrzymują firmy typu „zombie”. 300 mld SEK zainwestowanych od 2000 r. przynosi chroniczne straty. Bankructwa są rzadkością – straty pokrywane są przez pożyczki od udziałowców i emisje. Dalsza ekspansja do 51 TWh w 2025 r. pogorszy kanibalizację. Rzeczywiste straty są zaniżane poprzez ignorowanie efektów zewnętrznych, takich jak dewaluacja nieruchomości i koszty demontażu.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!