Przemysł chemiczny w UE upada z powodu dominacji Chin, wysokich kosztów i przepisów dotyczących ochrony środowiska.
Przejdź na stronę źródła

Udział europejskiego przemysłu chemicznego w światowej produkcji spadł z ponad 20% do znacznie mniejszego poziomu. Chiny kontrolują obecnie ponad 40% światowego rynku chemicznego. Udział eksportu UE na rynkach zewnętrznych spadł od 2008 r. z 7% do poniżej 5%. Import UE z krajów trzecich wzrósł z 20% do 30% rynku. Wojna na Ukrainie i kryzys gazowy spowodowały gwałtowny wzrost kosztów i zakłóciły dostawy tanich surowców. W 2023 r. odnotowano najniższe zyski netto od 2014 r. przy ogromnej presji kosztowej i popytowej. Najbardziej ucierpiały finansowo segmenty nawozów, chemikaliów organicznych i tworzyw sztucznych. Grupa Azoty, drugi co do wielkości producent nawozów w Europie, boryka się z problemami. Farby, chemikalia specjalistyczne i gazy radziły sobie stosunkowo lepiej. Prognozuje się, że wzrost gospodarczy w Polsce i UE pobudzi popyt od 2024 r. Popyt na chemikalia napędzać będą branże budowlana, spożywcza i gumowa oraz gospodarstwa domowe. Jedynym słabym punktem jest stagnacja w rolnictwie. Utrata konkurencyjności strukturalnej wymaga systemowych zmian, takich jak złagodzenie przepisów dotyczących klimatu. UE planuje dotacje, dostęp do surowców i bariery importowe wobec konkurentów o niskich standardach. Większość zmian pozostaje jedynie deklaracjami bez szybkich działań.

Europa i UE Gospodarka Zielony Ład Polska i Polacy Rolnictwo Azja północno-wschodnia Energetyka

Komentarze

Napisz pierwszy komentarz!

Dołącz do dyskusji

Proszę potwierdzić, że nie jesteś robotem.