Polskie przedsiębiorstwa energetyczne wydały setki miliardów złotych na uprawnienia do emisji CO2, a intensywność emisji spadła z 810 do 743 kg/MWh.
Przejdź na stronę źródła

Emisja CO₂ w polskim sektorze energetycznym spadła z 810 kg/MWh w 2015 r. do 743 kg/MWh w 2023 r. W ciągu 15 lat PGE wydało 96,3 mld zł netto na uprawnienia EUA. Orlen wydał 32,7 mld zł na uprawnienia EUA. Do 2024 r. Enea wydała 33 mld zł na uprawnienia EUA. Tauron wydał 12,7 mld zł na uprawnienia EUA w latach 2022–2025. PGE planuje redukcję emisji CO2 o 50% do 2030 r. i o 75% do 2035 r. Enea spodziewa się niższych kosztów ETS dzięki zmniejszeniu produkcji o wysokiej emisji. Tauron prognozuje roczne koszty uprawnień EUA na poziomie 2–3 mld zł. Orlen przewiduje wzrost kosztów ETS w związku z mniejszą liczbą bezpłatnych uprawnień i mechanizmami rynkowymi. Węgiel stabilizuje polską energetykę do lat 30. XXI wieku pomimo transformacji. Firmy domagają się reform MSR w celu uwolnienia uprawnień i ograniczenia cen. Bezpłatne uprawnienia są potrzebne dla systemów ciepłowniczych po 2030 r. Należy wykluczyć spekulantów finansowych z handlu uprawnieniami EUA. Należy podnieść limit zwolnienia dla jednostek rezerwowych z 300 do 1500 godzin. Emisje w sektorach objętych systemem ETS spadły o 50% od momentu jego uruchomienia. OZE wygenerowały 46% produkcji Energii w I półroczu 2025 r. Przychody z uprawnień EUA powinny sfinansować dekarbonizację, zwłaszcza w sektorze ciepłowniczym. Elektrownie szczytowe potrzebują zwolnień z systemu ETS ze względu na bezpieczeństwo energetyczne. Przegląd unijnego systemu ETS zaplanowano na 2026 r. po przedstawieniu polskich propozycji.

Polska i Polacy Węgiel Globalne ocieplenie Zielony Ład Europa i UE Energetyka Gospodarka

Komentarze

Napisz pierwszy komentarz!

Dołącz do dyskusji

Proszę potwierdzić, że nie jesteś robotem.