Nowy system kaucji przewiduje 50 groszy kaucji za każdą puszkę, ale konsumenci tracą 7–8 groszy na wartości złomu każdej z nich. Roczna produkcja puszek aluminiowych wynosząca 65–95 tysięcy ton odpowiada 4,1–5,3 miliardom puszek o wartości złomu wynoszącej 400–475 milionów PLN. Zakup 10 puszek kosztuje 5 PLN kaucji, którą można odzyskać, ale wiąże się z utratą 80 groszy wartości złomu oraz stratą czasu. System zmusza konsumentów do sortowania i zwrotu puszek, przynosząc operatorom zyski rzędu setek milionów. Krytycy twierdzą, że ceny nie spadną o wartość złomu, co oznacza stratę netto dla nabywców. System kaucji powiela zadanie nowoczesnych polskich zakładów sortowania, budowanych od 2013 roku. Budowa systemu kaucyjnego kosztuje prawie 40 mld PLN, podczas gdy wartość złomu trafia do firm. Puszki aluminiowe rzadko są wyrzucane na śmieci, ponieważ ludzie sprzedają je na złom za gotówkę. Poprzedni system pozwalał ludziom zgniatać i sprzedawać puszki, odzyskując koszt opakowania. Obecnie operatorzy czerpią korzyści z wartości złomu bez korekty cen. Wewnętrzne szacunki wskazują na 200–500 mln PLN rocznych strat wynikających z efektu skali. Przykład: butelka była wcześniej tańsza od puszki ze względu na wliczony koszt opakowania. Nowoczesna technologia sortuje puszki automatycznie, ale system kaucji opiera się na ręcznym wysiłku konsumenta. System powstał w latach 90., zanim istniał zaawansowany recykling. Polska posiada jedną z najnowszych sieci sortowania w Europie, osiągającą 50% wskaźnik recyklingu tworzyw sztucznych.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!