W Kolumbii odnotowuje się rocznie 27 morderstw na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w Polsce jest to 1. W Wenezueli odnotowuje się 19 morderstw na 100 tys. mieszkańców. 19-letni Wenezuelczyk z niezwykłą okrucieństwem zabił nożem 24-letnią Polkę w Toruniu. 29-letni Kolumbijczyk zabił nożem 41-letniego Polaka w Nowym. Kartele narkotykowe w Kolumbii dopuszczają się morderstw z torturami, aby terroryzować społeczeństwo. Pablo Escobar zabił 10–15 tys. osób, wykorzystując 500 sicarios, w tym nastolatków, którym płacono 100 dolarów za każdego zabitego policjanta. Latynoamerykanie są znacznie bardziej impulsywni niż Europejczycy, co sprawia, że ataki są brutalnie ekstremalne. Słabe państwa i bezkarność sprzyjają falom przestępczości w Ameryce Łacińskiej. Kolumbijski imigrant twierdzi, że przestępcy z jego kraju zamieniają Polskę w piekło. Większość Kolumbijczyków ucieka do Polski w poszukiwaniu bezpieczeństwa, gdzie drzwi pozostają otwarte w ciągu dnia. Kartele rekrutują ubogą młodzież do bestialskich czynów, oferując narkotyki i gotówkę. Pozostałości FARC i grupy paramilitarne podtrzymują przemoc na obszarach wiejskich po zawarciu porozumienia pokojowego. Skorumpowana dyktatura w Wenezueli sprzyja powstawaniu gangów, takich jak Tren de Aragua, eksportujących przestępczość do USA i Polski. W ostatniej dekadzie 8 milionów Wenezuelczyków uciekło przed załamaniem gospodarczym. Polityka kolumbijska jest pełna zabójstw na zlecenie karteli, jak w przypadku senatora zastrzelonego w głowę. Escobar wysadził samolot, zabijając 110 niewinnych osób, aby uderzyć w rywala. Przemoc w Ameryce Łacińskiej ma swoje korzenie w boomie kokainowym, który opanował dżungle, niosąc ze sobą rabunki i morderstwa. Polskie społeczeństwo jest zszokowane egzotyczną brutalnością importowaną z Ameryki Łacińskiej.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!