Podsumowanie: Mbiti (1969) twierdzi, że tradycyjna myśl afrykańska nie posiadała abstrakcyjnej, zegarowej koncepcji czasu i traktowała czas jako oparty na wydarzeniach. Mbiti twierdzi, że odległa przyszłość była „praktycznie nieobecna” jako rzeczywisty czas, z wyjątkiem krótkiego horyzontu czasowego wynoszącego około dwóch lat. Mbiti dopuszcza przewidywalne cykle naturalne (takie jak pory roku) jako „czas potencjalny”, więc rolnictwo jest zgodne z jego modelem. Wielu obserwatorów opisuje afrykański czas jako elastyczny i skoncentrowany na ludziach, gdzie wydarzenia mają miejsce „kiedy ludzie przychodzą”, a nie o ustalonych porach. Park (1799) donosi, że mieszkańcy Afryki Zachodniej nie dzielili czasu sztucznie i liczyli lata według pór deszczowych, a nie dni. Park (1799) donosi również, że wiara w Boga i przyszłą nagrodę/karę była „całkowita i powszechna”, co zaprzecza twierdzeniu, że Afrykanie nie mieli żadnej koncepcji przyszłości. Park (1799) twierdzi, że ludzie uznawali przyszłość, ale próbowali zakończyć dyskusję stwierdzeniem „nikt nic o tym nie wie”, co wskazuje na niewielkie zainteresowanie spekulacjami na temat odległej przyszłości. Park (1799) stwierdza, że „strata czasu” nie była ważna, a zadania można było wykonać dzisiaj, jutro lub miesiące później, nie martwiąc się zbytnio o przyszłość. Canot (1854) donosi, że afrykański król uważał Europejczyków za głupców, ponieważ pracowali od świtu do zmierzchu i trudzili się, aby przygotować się na przyszłość, określając to jako „nie w stylu Afryki”. Park (1799) wyraźnie odrzuca stereotyp „leniwego Afrykańczyka”, twierdząc, że Mandingo pracują ciężko, gdy jest to konieczne, ale ograniczają się do minimum niezbędnego do życia, ponieważ dodatkowa produkcja ma niewiele opłacalnych rynków zbytu. Rönnbäck (2014) twierdzi, że stereotyp „leniwego Afrykańczyka” powstał przed kolonializmem, podważając twierdzenie, że został on wymyślony w celu uzasadnienia kolonializmu. Rönnbäck (2014) przypisuje część postrzegania „lenistwa” Europejczykom, którzy pomijają pracę kobiet i skupiają się na politycznych „rozmowach” mężczyzn, przez co mężczyźni wydają się leniwi. Współczesny „czas afrykański” jest powszechnie używany w znaczeniu luźnej punktualności lub wręcz spóźnień, a sami Afrykanie często opisują go jako normalny i powszechny. Afrykańscy pisarze i ivoryjska kampania przeciwko spóźnieniom wyraźnie obwiniają „afrykański czas” za zmarnowaną produktywność i hamowanie rozwoju gospodarczego. Widlok i in. (2021) donoszą, że „teraz” w przeciwieństwie do „teraz teraz” w Soweto funkcjonuje jako praktyczny sygnał niepewności w przeciwieństwie do większej pewności co do rychłego przybycia.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!