prof. Happer krytykuje polityzację badań klimatycznych i brak uczciwości w tej dziedzinie, twierdząc, że naukowcy często kierują się finansowaniem zamiast czystą nauką, co prowadzi do „terroru” w społeczności naukowej. Fizyk optuje za wprowadzeniem zespołów krytycznych (red team) w celu weryfikacji ustaleń naukowych dotyczących klimatu, co ma na celu poprawę uczciwości i wiarygodności tego obszaru nauki. Happer omawia również konieczność obsadzenia kluczowych stanowisk w administracji ludźmi posiadającymi praktyczne doświadczenie. Nauka o klimacie znacząco różni się od innych dziedzin nauki w sferze politycznej pod kilkoma kluczowymi względami, w tym motywacji naukowców, integralności naukowej oraz procesu weryfikacji. Oto główne różnice przedstawione w materiale źródłowym: Motywacja i postawa naukowców: Już w latach 90. zauważono, że naukowcy zajmujący się klimatem byli inni niż fizycy cząstek elementarnych czy badacze genomu ludzkiego. Podczas gdy naukowcy z innych dziedzin byli podekscytowani swoją pracą dla samej nauki, wielu badaczy klimatu martwiło się głównie o finansowanie na następny rok i o to, jak postrzegają ich politycy, tacy jak Al Gore. Byli również bardziej defensywni, gdy zadawano im pytania dotyczące np. kalibracji ich badań. Ta tendencja z czasem się pogłębiła. Upolitycznienie i uczciwość: Twierdzi się, że im bliżej nauka znajduje się polityki i dużych pieniędzy, tym mniej staje się uczciwa. Dziedziny, które nie są tak upolitycznione, jak na przykład fizyka teoretyczna, generalnie zachowują uczciwość. Z kolei nauka o klimacie, podobnie jak badania nad fuzją termojądrową, została silnie upolityczniona. Uważa się, że w dziedzinie klimatu doszło do takiego spadku integralności, że dobrym pomysłem mogłoby być sprowadzenie ekspertów z innych, mniej dotkniętych tym problemem dziedzin nauki. Brak krytycznej weryfikacji („Red Team”): Najważniejszą różnicą jest brak formalnego procesu weryfikacji przez tzw. "czerwony zespół" (red team). W innych ważnych dziedzinach, takich jak rozwój systemów zbrojeniowych (np. myśliwców czy okrętów podwodnych), stosuje się rygorystyczne przeglądy przez "czerwone zespoły". Polega to na tym, że kompetentny oponent zadaje trudne pytania, aby znaleźć wady, których twórcy projektu mogą nie dostrzegać. Nawet CIA stosowała podobne metody. Nauka o klimacie jest przedstawiana jako "jedyny ważny wysiłek społeczny, który nigdy nie miał czerwonego zespołu". Tłumienie krytyki i osobiste koszty: Zamiast poddawać się krytycznej ocenie, społeczność klimatologów jest oskarżana o aktywne tłumienie krytyki. Porównuje się to do rzymskiej taktyki, gdzie "tworzą pustynię i nazywają to pokojem" – eliminując wszelką opozycję, tworzy się iluzję konsensusu. Osoby, które publicznie wyrażają wątpliwości, ponoszą ogromne koszty osobiste, włączając w to groźby śmierci kierowane do nich i ich rodzin oraz akty wandalizmu, jak ostrzelanie biura jednego z naukowców. Porównanie do Łysenkizmu: Stan nauki o klimacie jest porównywany do sytuacji biologii w Związku Radzieckim pod rządami Łysenki, gdzie przez ponad 30 lat prawdziwa nauka była tłumiona, a dziedzina została "całkowicie skorumpowana przez oszustów" wspieranych przez władze polityczne. Sugeruje to, że odnowa naukowa w klimatologii będzie trudnym i długotrwałym procesem, który może potrwać dekady.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!