Polska rozszerzyła segregację odpadów z 3 do 5 frakcji, a następnie zniweczyła ten wysiłek, wprowadzając zakaz oddawania odzieży do punktów zbiórki odpadów (PSZOK). Od października sklepy o powierzchni powyżej 200 m² muszą pobierać kaucję w wysokości 0,50 zł za butelki plastikowe o pojemności do 3 l oraz puszki o pojemności do 1 l. Za szklane butelki wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 l pobierana jest kaucja w wysokości 1 zł. Konsumenci muszą zwrócić nieuszkodzone opakowania, aby odzyskać pieniądze; w przeciwnym razie tracą je. Autor płaci co tydzień 6 zł kaucji za 12 butelek po wodzie i musi je przechowywać oraz zwracać. Nie ma bezpośrednich korzyści dla konsumentów, mimo deklaracji dotyczących recyklingu. Gminy sprzedają surowce wtórne, takie jak plastik, aby zrównoważyć opłaty za odpady, więc mniejsza ilość oznacza wyższe opłaty dla gospodarstw domowych. Niewywiązanie się z kwot recyklingu powoduje nałożenie kar przez gminy, pokrywanych z podatków. Nie ma rozszerzonej odpowiedzialności producenta, więc konsumenci i samorządy ponoszą pełne koszty. Kraje zachodnie, w których obowiązuje odpowiedzialność producenta, obniżyły koszty systemu o 40%. Producenci grożą podwyżkami cen lub zamknięciem fabryk, jeśli zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Nadmierne opakowania, takie jak sałatki w folii, generują odpady konsumenckie. System zamienia proste wyrzucanie śmieci w biurokratyczną uciążliwość. Konsumenci zajmują się przechowywaniem, transportem i sortowaniem bez żadnych korzyści. Gminy ostrzegają przed podwyżkami opłat wynikającymi ze zmniejszonej ilości surowców wtórnych. Producenci zachowują zyski nienaruszone przez regulacje. Autor rozważa wyrzucanie butelek tak jak dotychczas, aby uniknąć kłopotów.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!