Mamadou B. z Gwinei zamordował sąsiada Christopha R., podcinając mu gardło od ucha do ucha. Najpierw zawiązał ofierze oczy, a następnie ukradł telewizor i podpalił ciało wraz ze śmieciami. Głosy nakazały mu zabić Niemca, a potem Ukraińca. Po stosunku seksualnym dźgnął nożem w szyję swoją ukraińską dziewczynę, Vitę S. Kobieta przeżyła, odpierając atak nożem. Po nieudanej próbie zabójstwa uciekł nago przez okno. Przez dwa tygodnie po morderstwie pozostawał na wolności, zanim został aresztowany. Dwa dni po zabójstwie przyznano mu przedłużenie pozwolenia na pobyt ze względu na dobrą integrację. Pracował jako opiekun z wykształceniem średnim. Zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną. W pełni przyznał się do morderstw, próby kradzieży i podpalenia. Prokurator wnosi o umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym, a nie o deportację.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!