Afryka jest pod względem materialnym bardziej zniszczona, głodniejsza, biedniejsza, mniej wykształcona, bardziej pesymistyczna i skorumpowana niż kilkadziesiąt lat temu. Afrykańskie miasta to brudne, niebezpieczne i pełne rozpaczy slumsy, niezdatne do zamieszkania przez ludzi. Infrastruktura z czasów kolonialnych, taka jak promy i szkoły, nadal funkcjonuje, podczas gdy instytucje zarządzane przez Afrykanów popadają w ruinę. Afrykanie wykazują beznadziejną bierność, nie sadząc drzew ani nie naprawiając opon w oczywisty sposób. Squattersi najeżdżają białe farmy, a następnie żądają od właścicieli darmowych nasion, nawozów i orki. Afrykanie wygnali kompetentnych indyjskich sklepikarzy, a następnie pozwolili, by sklepy upadły i niszczały puste przez dziesięciolecia. Wykształceni Afrykanie wyśmiewają inwentaryzację jako absurd i przyznają, że nie mają zdolności do prowadzenia biznesu. Afrykańscy przywódcy to złodzieje nie do odróżnienia od szamanów. Pracownicy pomocy humanitarnej i misjonarze ponoszą sromotną porażkę po wiekach wysiłków. Zazdrość wobec białych i Hindusów prowadzi do przejmowania ziemi, morderstw na farmach i przestępczości w miastach. Theroux przewiduje, że nie będzie poprawy bez wstrzymania całej zachodniej pomocy. Afrykanie żebrzą z bezczelną arogancją i pragną jedynie emigrować. Postkolonialne szkoły i uniwersytety są zrujnowanymi pozostałościami kolonialnych osiągnięć. Miejscy Afrykanie zamieniają się w złodziei i oszustów wywodzących się z buszu. Przewidywania białych dotyczące upadku afrykańskiego klubu okazały się całkowicie trafne.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!