Silniejsza mowa wewnętrzna wiąże się z większym nasileniem depresji, lęku, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD), zaburzeń odżywiania, zespołu stresu pourazowego (PTSD), uzależnienia od narkotyków, zaburzeń osobowości typu borderline, choroby afektywnej dwubiegunowej, autyzmu i ADHD. Wynik w skali czynników chorób psychicznych rośnie liniowo wraz z intensywnością mowy wewnętrznej. Kobiety zgłaszają silniejszą mowę wewnętrzną niż mężczyźni. Osoby homoseksualne i praktykujące poligamię mają silniejszą mowę wewnętrzną. Lewicowcy i ateiści wykazują silniejszą mowę wewnętrzną. Skuteczni altruiści charakteryzują się wyraźną mową wewnętrzną. Specjaliści z branży finansowej i IT mają słabszą mowę wewnętrzną. Nieszczęście rośnie liniowo wraz z mową wewnętrzną. Paranoja i słyszenie głosów rosną liniowo wraz z mową wewnętrzną. Nie ma różnic rasowych w mowie wewnętrznej. Brak korelacji z IQ w próbie osób o wysokim IQ. Wiek jest ujemnie skorelowany z mową wewnętrzną. Zależność ta utrzymuje się po uwzględnieniu wieku, płci i orientacji seksualnej. Efekt jest liniowy, a nie niemonotoniczny. Pomiary oparte na jednym pytaniu nie doceniają rzeczywistych skutków mowy wewnętrznej. Próba czytelników Scotta Alexandra, średnie IQ 140.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!