Unijna ustawa o usługach cyfrowych (DSA) nakłada obowiązek prewencyjnego usuwania treści, tworząc tym samym najpotężniejszy w Europie mechanizm kontroli narracji.
Przejdź na stronę źródła

Ustawa DSA zmusza platformy do nadmiernego blokowania ryzykownych treści w obawie przed ogromnymi karami. Platformy usuwają zapobiegawczo materiały, które nie są nielegalne, aby uniknąć sankcji. Zaufani zgłaszający, wyznaczeni przez państwa, traktują priorytetowo zgłoszenia popierane przez rząd, aby zapewnić ich natychmiastowe usunięcie. W Polsce brakuje jakiejkolwiek definicji prawnej dezinformacji, co umożliwia arbitralne nadużycia. Rządy mogą wyznaczyć organizacje prorządowe jako zaufanych zgłaszających, aby uciszyć krytyków. DSA grozi przekształceniem się w globalny system cenzury zagrażający zachodniej wolności słowa. Ponad 50 organizacji pozarządowych ostrzega, że DSA narusza podstawowe prawa UE poprzez niejasne pojęcia, takie jak ryzyko systemowe. Platformy zyskują uprawnienia strażnika w zakresie progów praw człowieka. Krytycy nazywają DSA ustawą Wielkiego Brata, tłumiącą globalny sprzeciw. Wdrożenie w Polsce zwiększa ryzyko cenzury bez jasnych kryteriów. Śledztwa mediów i krytyka rządu stają się dezinformacją, którą można usunąć. DSA eksportuje ograniczenia UE na cały świat za pośrednictwem globalnych platform. Amerykańscy republikanie potępiają DSA jako ukrytą cenzurę wzmacniającą uprawnienia organów regulacyjnych. Usunięcie treści nie wymaga postępowania sądowego. Regulacja osłabia demokratyczny dyskurs poprzez ograniczenie różnorodności opinii.

Cenzura Europa i UE Polska i Polacy Polityka Media Propaganda USA

Komentarze

Napisz pierwszy komentarz!

Dołącz do dyskusji

Proszę potwierdzić, że nie jesteś robotem.