W badaniu uwzględniono 3606 wcześniaków skrajnie wcześniaków, z czego 919 urodziło się z matek urodzonych za granicą. Matki urodzone za granicą były starsze i rzadziej posiadały wykształcenie średnie. Niemowlęta matek urodzonych za granicą charakteryzowały się wyższym, nieskorygowanym prawdopodobieństwem wystąpienia zespołu zakażenia płodowego (OR = 1,60). Większa odległość językowa, bez uwzględnienia czynników, wiązała się z wyższym ryzykiem stanu przedrzucawkowego (OR = 1,00), zespołu zakażenia płodowego (OR = 1,00) oraz dłuższego pobytu w szpitalu. Po uwzględnieniu czynników dzieci urodzone przez matki z zagranicy nadal miały o 45% wyższe ryzyko wystąpienia zespołu zakażenia płodowego (OR = 1,45). Wyższy poziom odległości językowej niezależnie zwiększał prawdopodobieństwo wystąpienia stanu przedrzucawkowego (OR = 1,01). Nie stwierdzono skorygowanych różnic w zakresie zespołu HELLP, krwotoku śródmózgowego (IVH), małego obwodu głowy (BPD), sepsy, sposobu porodu, stosowania steroidów przedporodowych ani długości pobytu w szpitalu. Matki urodzone za granicą miały niższe niepoprawione prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu HELLP (OR = 0,65). Do najczęściej spotykanych języków imigrantów należały rosyjski, turecki, arabski i angielski. Autorzy stwierdzają ograniczone nierówności w opiece okołoporodowej nad imigrantami. Badanie ograniczało się do osób, które przeżyły, w okresie obserwacji trwającym 5–6 lat, co mogło spowodować potencjalne odchylenie selekcyjne na niekorzyść imigrantów o niskim poziomie znajomości języka.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!