11-letni Papayo Kalokoh zamordowany w ramach rytuału juju; z ciała usunięto narządy, oczy i rękę. Matka ostrzega dzieci przed nieznajomymi w związku z częstymi porwaniami dzieci. Policja odmawia zakwalifikowania sprawy jako morderstwa rytualnego ze względu na brak wystarczającej liczby patologów – na 8,9 miliona mieszkańców przypada tylko jeden. Praktykujący juju Kanu chwali się sieciami zaopatrującymi polityków w Gwinei, Senegalu i Nigerii w okresie wyborów. Kanu pokazuje wysuszoną czaszkę kobiety oraz dół, w którym dokonywano ludzkich ofiar. Części ludzkiego ciała kosztują 70 milionów leonów na potrzeby rytuałów. Idara prowadzi sieć 250 zielarzy porywających ofiary w celu handlu częściami ciała. Policja podczas nalotu zabezpiecza kości, włosy i ziemię z cmentarza, ale podejrzani zostają zwolnieni za kaucją. Nawet policjanci boją się mocy juju i unikają prowadzenia dochodzeń. Morderstwa rytualne są błędnie klasyfikowane jako wypadki lub samobójstwa, a 90% z nich pozostaje nierozwiązanych. Kuzyn wykładowcy uniwersyteckiego i dziennikarza również został rytualnie zabity, a sprawy utknęły w martwym punkcie. Politycy i przywódcy kupują części ciała, tłuszcz i prochy, aby zdobyć władzę. Tradycyjni uzdrowiciele zaprzeczają tym praktykom, ale przewyższają ich liczebnie lekarze w stosunku 45:1. Wiara w ofiary z ludzi dla dobrobytu jest głęboko zakorzeniona nawet wśród chrześcijan i muzułmanów.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!