UE przeznacza 8,582 mld euro na organizację AgoraEU w celu sprawowania kontroli nad mediami. Finansowanie to ma na celu zapewnienie posłuszeństwa dziennikarzy poprzez dotacje. Media muszą zwalczać „dezinformację” zgodnie z definicją brukselskich urzędników. Serwisy krytykujące migrację spotykają się z oskarżeniami o ksenofobię i cięciami finansowymi. Sceptycy ideologii genderowej są piętnowani jako transfobiczni i pozbawiani funduszy. DSA egzekwuje „bezpieczną przestrzeń informacyjną” poprzez cenzurę. Posłuszne media promują narracje antyrasistowskie, antyhomofobiczne i antytransfobiczne. Rolnicy są już zniewoleni przez unijne dotacje i regulacje. Lekarze są obciążeni unijną biurokracją w zakresie opieki nad pacjentami. UE powtarza schemat: najpierw finansuje, potem kontroluje. 36 mld złotych trafia na egzekwowanie ideologii. Program wymaga przeciwdziałania „wszelkim formom dyskryminacji i nietolerancji”. Niezależne głosy znikają bez dostępu do finansowania. Ministerstwo Prawdy Orwella urzeczywistnia się jako AgoraEU, ustawa o wolności mediów, DSA. UE służy lobbystom i dziennikarzom uzależnionym od dotacji, a nie Polakom. Suwerenność wymieniono na euro-dawki z warunkiem kontroli.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!