ISIS przyznało się do tych ataków jako odwet za francuskie naloty. Napastnicy zabili 130 osób i ranili 416, głównie w teatrze Bataclan. Trzy grupy przeprowadziły sześć skoordynowanych ataków, w tym zamachy bombowe w pobliżu Stade de France oraz strzelaniny w kawiarniach. Większość napastników to osoby urodzone we Francji lub Belgii, pochodzenia marokańskiego lub algierskiego; dwóch z nich było Irakijczykami. Niektórzy napastnicy powrócili do Europy wraz z syryjskimi migrantami i uchodźcami. Ataki zostały zaplanowane w Syrii przez belgijską komórkę ISIS kierowaną przez Abdelhamida Abaaouda. Napastnicy krzyczeli „Allahu Akbar”, strzelając do tłumu. Napastnicy w Bataclan, pochodzenia algierskiego, zabili 90 osób przy użyciu karabinów szturmowych, a następnie wzięli zakładników. Siedmiu napastników zginęło, detonując kamizelki samobójcze, a dwóch kolejnych zginęło podczas nalotu. Salah Abdeslam, Belg pochodzenia marokańskiego, był kierowcą zamachowców, ale zrezygnował z misji samobójczej. Sprawcy walczyli w Syrii i tam ulegli radykalizacji. Były to najtragiczniejsze w skutkach ataki we Francji i w UE od czasu zamachów bombowych w Madrycie w 2004 roku. Reakcja Francji obejmowała wprowadzenie stanu wyjątkowego, masowe naloty i eskalację nalotów na ISIS. W wyniku procesu skazano 20 osób, w tym Abdeslama, na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Wielu napastników było znanymi podejrzanymi o terroryzm, ale swobodnie przekraczało granice. Niektórzy sprawcy mieszkali w brukselskiej dzielnicy Molenbeek, będącej centrum dżihadystów.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!